Witajcie czy u Was wczorajszy dzień też był tak piękny i słoneczny? U mnie było całkiem przyjemnie, natomiast dzisiejszy dzień to jakaś katastrofa. Cały dzień jest niczym prima- aprilisowy żart. Zaczęło się zaraz rano po przebudzeniu, kiedy zobaczyłam mokrą szybę i ciemność za oknem. Specjalnie wstałam dziś wcześniej żeby przed pracą nadrobić blogowe zaległości. Miałam gotowy post tylko wystarczyło wkleić tekst z Word’a na bloggera i gotowe. Okazało się, że pliku nie ma… Załamka, bo siedziałam nad nim ambitnie w ostatnim czasie. Kilkanaście minut później obudził się mój przedszkolak i ostro protestował, że nie chce iść do przedszkola, ostatecznie udało się go przekonać i poszedł. W pracy było ciężko, a na koniec całe moje popołudniowe plany legły w gruzach. No chciał by czasem człowiek wybuchnąć. Na szczęście udało się załatwić dostęp do Internetu i mogę to nadrobić. W ostatnim czasie kiedy żyję na walizkach praktycznie nie korzystam z Internetu. Możecie sobie wyobrazić jaki to ból kiedy jesteście odcięci od świata… Nie o moich żalach ma jednak być ten post, więc przejdźmy do dzisiejszego tematu „Black&White”.
W lutym kupiłam biało – czarną sukienkę w Mohito, mogliście zobaczyć ją w poprzednim poście, dzisiaj pokażę ją ponownie. Na sukienkę trafiłam zupełnie przypadkiem przy okazji innych zakupów, ale spodobała mi się tak bardzo, że musiałam ją kupić. Już wtedy czułam, że to nie będzie zwykły przelotny romans, a coś poważniejszego. Tak, okazało się, że to prawdziwa miłość od pierwszego wejrzenia. Materiał z którego wykonana jest sukienka jest gruby, a zarazem miękki, dodatkowo nie wymaga prasowania, dzięki temu sukienka jest mega wygodna i dobrze się układa. Dla mnie prawdziwa bomba. Dopełnieniem całości są urocze bransoletki od Bajeczne Bransoletki B&B.
Zapraszam do oglądania:
Kurtka Promod
Sukienka Mohito
Torebka Avon
Rajstopy C&A
Buty CCC
Bransoletki Bajeczne Bransoletki B&B